W związku z rozpoczęciem stosowania z dniem 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (dalej: Rozporządzenie) informujemy, iż od dnia 25 maja 2018 r. będą Pani/Panu przysługiwały określone poniżej prawa związane z przetwarzaniem przez Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” im. A. Bączkowskiego z siedzibą w Warszawie (dalej: CPS ”Dialog”) Pani/Pana danych osobowych więcej w ten temat w artykule o Przetwarzaniu danych przez Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog"

Zakonnica na plebani to też pracownik

Na całym świecie w kościele katolickim jest około 700 tysięcy zakonnic, z tego w Polsce 19 tysięcy. Choć jest oczywiste, że swoją posługę traktują przede wszystkim jako służbę potrzebującym, wątpliwości pojawiają się, gdy zakonnice podejmują różnego rodzaju pracę w gospodarstwach domowych hierarchów kościelnych. Tę delikatną materię poruszono w marcowym dodatku do watykańskiej gazety L’Osservatore Romano (Women, Church, World). Lucetta Scaraffia jego wydawca podkreśla, że wiele zakonnic wskazuje na bardzo źle wynagradzaną pracę i brak szacunku, który okazywany jest ich staraniom. Z artykułu autorstwa Marie-Lucile Kubacki zatytułowanego „Prawie bezpłatna praca zakonnic” wyłania się obraz niezbyt optymistyczny, żeby przytoczyć tylko relację siostry Marie mieszkającej w Rzymie: „Przychodzą do mnie często siostry posługujące jako pomoce domowe, a ich praca nie jest właściwie uznawana. Niektóre z nich pracują w mieszkaniach biskupów lub kardynałów, inne pracują w kuchni w strukturach Kościoła lub są katechetkami bądź nauczycielkami. Wiele z nich pracuje dla ludzi Kościoła, wstają o świcie, by przygotować śniadanie i idą spać po podaniu kolacji, posprzątaniu mieszkania, upraniu i uprasowaniu bielizny... W tego typu 'posłudze' siostry zakonne nie mają ustalonych i przestrzeganych godzin pracy, jak osoby świeckie, ich wynagrodzenie jest nieokreślone, często bardzo skromne”.

                                              Zdjęcie: Ury Iturralde

Potrzeba zapewnienia godności tego rodzaju pracy wydaje się oczywista, chociażby z punktu widzenia katolickiej nauki społecznej i jej odniesienia do etyki pracy.  Jak zwraca uwagę siostra Carmen Sammut, przewodnicząca Międzynarodowej Unii Przełożonych Generalnych, reprezentującej wszystkie kobiece zgromadzenia zakonne, papież Franciszek I odniósł się do tej sytuacji słowami: „Ja, wy, wszyscy jesteśmy w służbie ubogich. Ale służba nie jest niewolnictwem”.
W Polsce wiele sióstr zakonnych otrzymuje wynagrodzenie w instytucjach świeckich i szkołach, w których pracują. Nierozwiązana jest natomiast kompleksowo kwestia tzw. pracy domowej w instytucjach kościelnych. W ocenie siostry Jolanty Olech, urszulanki i sekretarki generalnej Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych, najlepszym rozwiązaniem będzie przygotowanie we współpracy z Konferencją Episkopatu Polski wzoru umów o pracę i instrukcji do nich, tak aby kurie czy parafie miały jednoznaczny sygnał jaki ma być status prawny zakonnicy świadczącej taką pracę. Paradoksalnie sytuacja była lepsza za czasów rządów komunistycznych, kiedy kardynał Wyszyński wydał po prostu zarządzenie co do zatrudniania sióstr zakonnych. W wolnej Polsce starania ze strony zakonów żeńskich w Polsce dotyczące uregulowania tej sprawy trwają od końca lat 90-tych, jest jednak szansa, że zakończą się pozytywnie podczas jednej z najbliższych KEP.
Obserwator subiektywno-obiektywny